Prywatna korespondencja "Osamotnionej Mężatki"
19 I 1913


Co porabia ładny Pan Władysław?
Wyobrażam sobie jak zgorszony musiał być tym, ale przecież już chyba miał czas przyzwyczaić się do mych ekstrawagancji. W tej chwili posypałam głowę popiołem i jestem b. skromną opuszczoną przez męża żoną, albowiem ten ostatni wróci dopiero z Grodna koło czwartku. A... dobra była w ..... er? nie powinien Pan był żałować fatygi. ......, kto Was tam wie, niegodni uwodziciele uczciwych mężatek, może Pan i żałuje?
Jeżeli Pan się nie boi brauninga - to może Pan co nieco napisać - wszak i tak dojdzie przed czwart. ....!
Przesyłam ładne "pa", bo przecież całować w usta takiego ładnego Pana nie ośmieliłabym się. W.