Będzin.
Cmentarz żydowski z XVIII w.

Przyjmuje się, że Żydzi mieszkali w Będzinie od początku istnienia miasta.
W pierwszej połowie XV w., po wypędzeniu z Hiszpanii Żydzi zawitali do wszystkich znaczniejszych miast Polski, w tym do Będzina. W roku 1564 lustracja dóbr królewskich wspomina o żydowskim dzierżawcy karczmy. A kahał (rada gminy żydowskiej) powstał między 1564 a 1583 rokiem.
Żydów w Rzeczypospolitej uważano za obcokrajowców. Od 1539 roku aż do upadku Rzeczypospolitej Izraelici mieszkający w dobrach królewskich podlegali zwierzchnictwu tylko władzy królewskiej. Z ramienia króla był wojewoda, który przekazywał swą władzę burgrabiemu. Z tego tytułu Żydzi nie podlegali żadnym sądom miejskim. W pierwszej instancji był sąd żydowski, który wedle praw talmudycznych, musiał składać się z przynajmniej 3 osób biegłych w prawie. Za sądy prowadzone osobiście przez wojewodę, Żydzi będzińscy odprowadzali rocznie 100 złotych i 10 funtów szafranu i cynamonu.
W XVIII w. Żydzi, którzy uciekają przed prześladowaniem ze Śląska, licznie zaludniają Będzin.
Napływ Żydów jest znaczny i zamieszkują oni, wedle prawa, głównie poza bramami miejskimi. W połowie XVIII w. stanowią już blisko ponad 1/4 mieszkańców miasta. W 1787 r. w ogólnej liczbie 978 mieszkańców jest 250 Żydów w 40 domach żydowskich. W 1789 r. na zinwentaryzowanych 700 osób, w tym 332 mężczyzn i 368 kobiet, miasto liczy 207 domów (w tym 42 domy żydowskie i szkoła żydowska; dawna ulica Sławkowska, ob. Aleja Hugona Kołłątaja zostaje zamieszkała licznie przez Żydów). Wśród rzemieślników żydowskich jest 2 karczmarzy, 4 kupców, 14 handlarzy, 2 czapników i mydlarz. Ludność żydowską stanowiło już wtedy 207 osób, w tym rabin, szkolnik, bakałarz, 4 krawców, szmuklerz, arendarz, doktor, rzeźnik i czapnik.


Nakł. Społ. Kom. Odbudowy Zamku w Będzinie
fot. B. Gajdzik 1957

Prawdopodobnie na podstawie przywilejów przyznanych przez Kazimierza Jagiellończyka w połowie XVIII w. Żydzi budują nową synagogę przy ulicy zwanej później Bóżniczą (później Bohaterów Getta Warszawskiego) i zakładają nowy cmentarz na północnym stoku Góry Zamkowej. Od roku 1831 większość pochówków odbywała się na tym nowym cmentarzu, który istnieje do dziś. Na początku kirkut ten miał charakter cmentarza cholerycznego, gdyż został założony w czasie wielkiej epidemii cholery.

Nawet jeśli te przywileje są fikcją i konfabulacją Mariana Kantora-Mirskiego (w co wątpię) to jest praktycznie pewne, że Kazimierz Jagiellończyk za udzielone przywileje podreperował swój skarbiec. Tak samo jak wszyscy następni królowie w zamian za odnowienie tych przywilejów i oczywiście nadanie nowych. Więcej o tym w następnym poście o przywilejach Żydów będzińskich.

Żródła:
Włodzimierz Błaszczyk "Będzin przez wieki", wyd. Poznań 1982, str. 799-800
Marian Kantor-Mirski "Będzin", wyd. Sosnowiec 1995, str. 61-68
dr hab. Jerzy Sperka "Będzin 1358-2008" TOM II, wyd. Będzin 2008, str. 323-337, str. 136